Redakcja
Cześć! Jestem Miś Endo i od 1991 roku jestem wizytówką marki Endo. Co oznacza, że mam w tym roku.. 27 urodziny! Jak na takiego staruszka całkiem dobrze się trzymam i co więcej – mam wielu sobowtórów, którzy chętnie trafią do Waszego domu! Mogę być cudownym przyjacielem Waszego dziecka, powiernikiem dziecięcych sekretów, towarzyszem zabaw, a nawet pomocnikiem w nauce 🙂 Wystarczy, że wybierzesz, czy chcesz obdarować swojego malucha moją dużą wersją, czy też wersją mini – powiedzmy – moim własnym dzieckiem 🙂
Miś Endo – ona, czy on?
Następnie zadecyduj, jak mam mieć na imię oraz jednocześnie o mojej płci 🙂 Dla Ciebie (bądź Twojego dziecka) mogę być kimkolwiek zechcesz – Jasiem, Basią, Helą, a nawet.. superbohaterem! Supermiś? Czemu nie. Jak już zdecydujesz, czy mam nosić spodnie, czy spódniczki – koniecznie zadbaj o to, bym miał co ubrać. Przecież Ty też nosisz ubranka, dlaczego więc ja mam być nago. Trochę mi wstyd wiesz? A poza tym jakoś tak mi chłodno.. Mogę mieć ubranka podobne do ubranek mojego właściciela – fajnie tak, jak będziemy podobnie ubrani, prawda? Jeszcze jedno – nie zapomnij o czapce! Moje uszy są bardzo wrażliwe, a chyba nie chcesz ze mną biegać po lekarzach.. 🙂
Miś Endo – poczuj się jak w domu!
Dobrze, skoro jestem ubrany to warto zadbać o to, bym miał gdzie mieszkać. Wiadomo – su casa es mi casa – ale zawsze to dobrze mieć swój własny kąt. Może przyjdzie taki dzień, że się posprzeczamy i gdzie się wtedy udam? No i jest jeszcze kwestia moich rzeczy.. gdzies muszę je trzymać. Więc o ile nie przygotowałeś dla mnie jakiegoś super extra domu z basenem.. no dobra – choć niewielkiej willi? Zostaje opcja firmowego domku przeznaczonego dla takich misiów jak ja – myślę, że w nim z pewnością będę dobrze się czuł 🙂
Miś Endo – wyjątkowy pracuś
Żeby nie było – nie jestem nierobem! Potrafię sam o siebie zadbać, a także o rzeczy, które dla mnie nabędziesz. Obiecuję, że codziennie będę myć po sobie gary, wstawiać brudne ubranka do pralki, a potem suszyć je na wieszaczkach! Ugotuję obiad dla siebie i swoich przyjaciół.. Ciebie również czasem na niego zaproszę – jak zasłużysz 🙂 Żartuję! Codziennie możemy razem siadać przy stoliczku i wymyślać plan – jak tu podbić wspólnie świat! Już widzę siebie jako Masterchefa mojej własnej kuchni.. zobacz jak profesjonalnie prezentuję się w kuchennej czapie i fartuszku! 🙂 A po obiadku fruuuu na huśtawkę – uwielbiam ten wiatr we włosach, a Ty? 🙂
Miś Endo – mały śpioch
Wszystko fajnie, ale zaczynam robić się nieco zmęczony… tylko właściwie gdzie ja będę spać? Wiesz, że misie potrzebują kilku drzemek w ciągu dnia? Bo wiadomo, że w nocy będę pilnował Cię przed strachami i wcale nie będę spać.. Kolejny żarcik – straszny ze mnie śpioch i pewnie zasnę przed Tobą.. ale przytulony do Ciebie (lub Twojego maluszka! ) Na dzienne drzemki przyda mi się własne łóżeczko – możesz je dla mnie załatwić? Przydałoby się również miejsce do załatwiania… misiowych potrzeb 😉 I oczywiscie – prysznic – bo ze mnie miś czyścioszek 🙂
Widzisz tę miękką, puszystą, cudownie ciepłą pościel? Jeśli akurat nie masz takiej w rozmiarze do mojego łóżeczka – nie bój nic – możesz mi taką kupić na prezent.. urodzinowy? Gwiazdkowy? Wielkanocny? Poniedziałkowy? Przyjmę każdy! 🙂 Pozwalam Ci wybrać wzór – jak dla mnie wszystkie są bombowe!
Miś Endo – czeka właśnie na Ciebie!
Okej.. to ja idę spać.. Plan mamy ustalony i teraz czekam na kuriera, który zabierze mnie prosto do Twojego domu. Już widzę te wszystkie nasze wspólne przygody.. jak towarzyszę Ci przy pierwszych sukcesach i wspieram przy porażkach.. Jak wspólnie oglądamy Twój ulubiony program w telewizji, a później mój.. 😉 Jak wszystko robimy razem.. Pozostała tylko jedna mała rzecz.. MUSISZ MNIE ZAMÓWIĆ! Oooo TUTAJ.
Nie każ mi długo czekać. Już tęsknię! ♥
Podkolanówki to takie dłuższe skarpety, które sięgają aż pod kolano. Czasem można z nich zrobić zakolanówki 🙂 Nie ważne w jakiej opcji będą nosić je Wasze dzieciaki, możecie być pewne, że ich stylizacja będzie hot! Bowiem podkolanówki to jeden z gorących trendów tego sezonu! Noszą je blogerki, fashionistki, a także.. ich dzieci! 🙂 Koniecznie musicie kupić choć kilka par dla Waszych maluszków.
Jakie podkolanówi są modne w tym sezonie?
Jednym z najpopularniejszych modeli podkolanówek są liski i sówki – to wręcz hit dziecięcych stylizacji. Doskonale prezentują się z wszelakim jeansem – spódniczkami, krótkimi szortami, czy ogrodniczkami. Nie mniej modne są podkolanówki ze wstążeczkami, kokardkami i falbankami. To niezwykłe wykończenie dziewczęcej stylizacji, która nawet prostej sukience nada wyjątkowego looku!
Gdzie kupić podkolanówki dla dziecka?
Podkolanówki dziecięce dostaniecie w większości sklepów z odzieżą dziecięcą – popularnych sieciówkach oraz małych butikach. Jednak najbardziej atrakcyjne ceny znajdziemy oczywiście na Aliexpress 🙂 Co więcej – znajdziemy tam większość modeli oferowanych w Polsce, tyle że za 1/3 ceny 🙂 Może więc warto pokusić się na samodzielne zakupy online w Chinach, niż przepłacanie? Weźcie jednak pod uwagę fakt, iż chińskie towary zazwyczaj mają zaniżoną rozmiarówkę, dlatego warto wziąć rozmiar większy – lepiej żeby podkolanówki były dłuższe, niż za krótkie 😉
Podkolanówki z Aliexpress
Oto nasze zestawienie podkolanówek dla dziewczynek (a nawet chłopców). Zobaczcie jak różnorodne oferty znajdziemy na chińskim rynku, a także jakie ceny oferują tamtejsi sprzedawcy! 🙂 Większość ofert ma darmową wysyłkę, dlatego nic musicie doliczać żadnych kosztów. Jeśli w proponowanych przez nas ofertach przesyłka jest płatna – doliczyliśmy ją do podanej ceny.
Podkolanówki z kokardką – cena za szt w chwili dodawania artykułu – 4,04zł
Podkolanówki z koronką – cena za szt w chwili dodawania artykułu – 6,38zł
Podkolanówki ze zwierzakami cena za szt w chwili dodawania artykułu – 5,23zł
Podkolanówki antypoślizgowe we wzory cena za szt w chwili dodawania artykułu – 6,79zł.
Podkolanówki liski cena za szt – 3,03zł
Podkolanówki kotki cena za szt – 4,99zł
Podkolanówki z perełkami cena za szt w momencie dodania artykułu – 5,67zł.
Jednokolorowe podkolanówki – cena za szt w momencie dodania artykułu – 6,18zł
Podkolanówki ze skrzydłami – cena za szt w momencie dodania artykułu – 3,09zł
Podkolanówki z paskami – cena za szt w momencie dodania artykułu – 2,31zł
Podkolanówki ze wstążeczką – cena za szt w momencie dodania artykułu – 6,80zł
Podkolanówki w różne wzory – cena za szt w momencie dodania artykułu – 4,38zł
Życzymy Wam udanych zakupów! W razie pytań lub problemów z zakupami/zamówieniem – prosimy o komentarz, postaramy się pomóc 🙂
„Na obiedzie Wojtek powiedział, że widział mojego tatę, jak leżał na trawniku przed sklepem. I miał tylko jeden but. Tak się wściekłem na tego głupka, że wylałem mu zupę. A on naskarżył pani”. /”Arcybolek”/
Czy Waszym zdaniem małe dzieci lepiej izolować od trudnych tematów, czy zapobiegawczo pomagać im stawić czoła, gdy się z nimi zetkną? Czy rozmawiacie z dziećmi na temat tego, że inny nie znaczy gorszy? Że dzieci nie mają wpływu na to skąd pochodzą, jakich mają rodziców, ani tego czy są rude, czy piegowate? Bez wzgledu na Waszą odpowiedź polecamy serię książek „Poczytajki Pomagajki”, których celem jest wzmocnienie dzieci, szczególnie tych, które z domowego zacisza trafiają do grup przedszkolnych czy szkolnych, oraz pokazanie im, że każdy jest inny, ale każdy jest wyjątkowy!
Poczytajki Pomagajki dla przedszkolaków i nie tylko
Z pewnością nie są to łatwe książki. Z pewnością trzeba będzie o nich z dzieckiem porozmawiać. I nie tylko o nich, ale też o ich tematyce i o tym, czy dziecko spotkało się z nią w swoim otoczeniu. Dlaczego? Patrząc na tytuły, które składają się na serię „Poczytajki Pomagajki” możemy się co nie co co domyślić. „Gaduła”, „Zmyślacz”, „Nowa w przedzkolu”, „Dokuczalska”, „Sama. Listy z piwnicy”, „Arcybolek” – to historie konkretnych dzieci, które muszą zmagać się z problemami, nie do końca codziennymi. Bowiem „Sama” zmaga się z rozwodem rodziców, „ChoroWitek” z rakiem, a „Arcybolek” ma ojca alkoholika. Za ciężkie na maluchy? Książki dedykowane są dzieciom od 5 lat wzwyż i czy chcemy, czy nie – przedszkolaki spotykają się z różnymi historiami wśród równieśników. Książki uczą tolerancji, empatii i zrozumienia dla innnych,bo..
… podobnie jak inni bohaterowie naszej serii: Nieśmiałek, Nowa w przedszkolu, ChoroWitek, Sama, ArcyBolek czy Dokuczalska, k a ż d y j e s t w a ż n y!
Nie oceniaj książki po okładce..
Oto opisy wydawnictwa poszczególnych tytułów – wybierzcie coś dla swojego malucha, a sami zdziwicie się, jak wiele wie w tym temacie kilkulatek..
O czym poczytamy w tomie Gaduła?
O pewnej dziewczynce, która uwielbiała opowiadać i mówić, ale nie rozumiała, że czasem to bywa męczące. Dzieci w przedszkolu wręcz zaczęły jej unikać, aż do dnia, w którym okazało się, że Gaduła ma świetne pomysły i wymyśla najlepsze zabawy. W ten sposób wszyscy dowiedzieli się, że zawsze warto próbować.
O czym poczytamy w tomie Zmyślacz?
O pewnym chłopcu, który miał ogromną wyobraźnię i czasami tworzył zmyślone historie o nieistniejących osobach i sytuacjach, m.in. o zmarłym tacie. A przecież nikt nie lubi kłamczuchów. Na szczęście zrozumiał, że wyobraźni warto jest używać także w innych celach. A gdy jego klasa wystawiła świetny spektakl, wszyscy dowiedzieli się, że zawsze warto próbować.
O czym poczytamy w tomie Nowa w przedszkolu?
O pewnej dziewczynce, której jedno z rodziców pochodzi z Afryki. Zuri ma ciemną skórę, więc gdy trafia do polskiego przedszkola, budzi i zainteresowanie, i niechęć rówieśników. Musi nawiązać kontakt z dziećmi, w czym pomagają jej pani i mama. Na szczęście udaje się jej zaprzyjaźnić.
O czym poczytamy w tomie Dokuczalska?
O pewnej dziewczynce, która była niemiła dla swoich kolegów, potrafiła kogoś uszczypnąć, a nawet uderzyć. Dokuczalska musi zrozumieć, że nie jest fajnie być krzywdzonym. Pomaga jej w tym przygoda z rękami i… dzieci z przedszkola.
O czym poczytamy w tomie Sama. Listy z piwnicy?
O pewnej bardzo samotnej dziewczynce, której rodzice są w separacji. O jej mamie, która nie umie sobie poradzić z samotnością. O tacie, do którego Sama bardzo tęskni. I o tym, że czasem zabawki są lepszymi przyjaciółmi niż dorośli. A przede wszystkim o tym, że czasem warto powiedzieć przepraszam.
O czym poczytamy w tomie Witek chorowitek?
O pewnym chłopcu, który miał pecha, bo często chorował i nie chodził do szkoły, a bardzo tego chciał. I o tym, że w takiej sytuacji trudno jest nawiązać prawdziwą przyjaźń.
O czym poczytamy w tomie ArcyBolek?
O pochodzącym z rodziny alkoholowej nieśmiałym chłopcu o imieniu Bolek i jego kolegach ze szkoły. Dzieci instynktownie wyczuwają, że Bolek jest inny, nic dziwnego, że nikt nie chce się z nim zaprzyjaźnić. Pewnego dnia tata Mani dostrzega, że Bolek wspaniale rysuje i zachęca i jego, i swoją córkę do wzięcia udziału w konkursie plastycznym. Więc jest to też opowieść o przyjaźni, współzawodnictwie i sprawiedliwości. A przede wszystkim o tym, że każdy z nas ma jakiś talent i że warto go w sobie odszukać.
Książeczki z serii „Poczytajki Pomagajki” kosztują aktualnie 12,35zł za sztukę 🙂 Serdecznie polecamy!
Wiosna za oknami – cudowne słońce dobija się do okien, choć temperatura poniżej zera 😉 Jednak marki modowe już przygotowują swój asortyment na ciepłe miesiące, co pewnie zdążyliście zauważyć śledząc nasz portal 🙂 Dziś mamy dla Was propozycję z tzw. wyższej półki. Oto najnowsza kolekcja hiszpańskiej marki Mayoral dedykowana na sezon wiosna/lato 2018. Zobaczcie spoty reklamowe, prezentujące najnowszą kolekcję:
Mayoral – ubranka z klasą
Mayoral to hiszpańska marka, z siedzibą w Maladze, gdzie każdego roku powstaje tysiące modeli ubrań dla najmłodszych odbiorców. Firma rozpoczęła działalność jako producent skarpetek w 1941 roku, a dziś jest jednym z liderów wśród producentów odzieży dziecięcej w Europie, który sprzedaje ponad 25 milionów ubranek rocznie! 🙂 Mayoral szczególnie kładzie nacisk na jakość ubrań, która jest największą wartością firmy. Ubranka Mayoral dostępne i lubiane są na całym świecie. Charakteryzują się wyjątkowo eleganckim i stylowym wyglądem, z dopracowanymi detalami oraz żywymi kolorami, które nie spierają się z kolejnym praniem 😉 W ofercie Mayoral znajdziemy odpowiedź na aktualne trendy, w każdym sezonie i na każdą okazję.
Dlaczego Mayoral?
Mayoral to zdecydowanie jedna z najdroższych, ale też najbardziej stylowych marek dziecięcych. Ceny tu mogą zaskoczyć niejednego rodzica. Za t-shirt musimy zapłacić minimum 60zł, buciki kosztują około 150zł, a ceny letnich sukienek zaczynają się od 100zł! I mowa tu o najmłodszych berbeciach, przedszkolaki i starszaki zapłacą nieco więcej. Czego jednak nie możemy odmówić tej marce – to doskonałych i unikalanych wzorów ubrań, których nie znajdzimy w innych sieciówkach. Brak tu słodkich nadruków, postaci z bajek oraz infantylnych wzorów. Zamiast tego króluje tu styl i elegancja, za które niestety trzeba sporo zapłacić.
Gdzie kupimy ubranka Mayoral?
W Polsce dostępnych jest kilka stacjonarnych sklepów marki Mayoral, jednak każdy może dokonać zakupów w tej firmie, poprzez dość dobrze rozbudowany sklep online 🙂 Zakładka wyprzedaż również stale jest aktywna 😉 Można więc kupić coś w nieco niższych cenach i sprawdzić osobiście jakość i wykonanie ubranek Mayoral.
Nam wiosenno-letnia kolekcja podoba się niezmiernie, a jak Wam przypadła do gustu?
Nasz ostatni artykuł na temat kupowania ubranek w Pepco wzbudził wiele emocji. Zgodnie doszliśmy jednak do wniosku, że każdy powinien kupować tam, gdzie mu się podoba, a metki nie są ważne 🙂 Dlatego mamy dzisiaj dla Was zestaw z Pepco, który wpisuje się w gorący trend, jakim są ubrania z Myszką Minnie 🙂
Ubrania z Myszką Minnie
Zauważyłyście szał na Myszkę Minnie? Pojawia się ona dosłownie wszędzie, a ubranka z jej wizerunkiem są dosłownie rozchwytywane. Wielką popularnością cieszą się bluzy z kapturem, na którym znajduje się słynna kokarda Minnie 🙂 Zdjęcia dziewczynek w tych bluzach zalewają odzieżowe grupy na Facebooku, a także Instagramowe profile 🙂 Jednak to nie tylko bluzy, a również sukienki, t-shirty, kurtki, a nawet bielizna z Minnie – wszystko z jej wizerunkiem aktualnie bije rekordy popularności 🙂 My również poświęciliśmy tej małej myszce artykuł, w którym znajdziecie zestawienie ubranek z jej wizerunkiem 🙂
Zestaw z Myszką Minnie Pepco
Na potwierdzenie słów opisanych we wspomnianym na początku artykule, że Pepco mimo niskich cen i wielu negatywnych opinii podąża za aktualnym i trendami, mamy dla Was ciekawy zestaw. Ciekawy nie tylko pod względem wzornictwa, lecz również ceny. Pepco proponuje zestawienie longsleeve’a (bluzki z długim rękawem) z wizerunkiem Minnie z niesamowicie błyszczącą tiulową spódniczką. Modele dostępne są w kolorze ecru oraz różowym. Możecie wybrać jednolity zestaw, bądź też zmieszać je dla urozmaicenia stylizacji 🙂 Jak się Wam podoba?
Jak widzicie cena bluzki oraz spódniczki nie przekracza 15zł, zatem cały zestaw wyniesie Was niecałe 30zł! Z pewnością jest to aternatywa dla ubranek z Myszką Minnie oferowanych przez inne sieciówki 🙂 Do zestawu możecie dobrać wygodne baletki oraz uroczą torebeczkę i wiosenny look gotowy! 🙂
A jak Wasze córeczki? Czy również opanował je szał na Myszkę Minnie? Czy może to znów rodzice nakręcają modę na uroczą bohaterkę, która świetnie prezentuje się na ubrankach, w których małe dziewczynki wyglądają tak uroczo 🙂 Jak zwykle – jesteśmy niezmiernie ciekawi Waszej opinii!
Czy Wasze dzieci podobnie jak nasze uwielbiają zabawki interaktywne? Czasem wydaje się nam, że w dzisiejszych czasach mają tak wielu elektronicznych przyjaciół, jak kiedyś my na podwórku 😉 Jednak zabawki interaktywne dzielą się na te mądre i te niekoniecznie mądre 😉 Dzisiejsza zabawka dnia – Movi Mistrz Zabawy marki Fisher Price – z pewnością należy do tych pierwszych. Jeśli zdarza Wam się, że kolejne hasło „Mamo pobaw się ze mną” przyprawia Was o gęsią skórkę – Movi jest idealną zabawką dla Waszego dziecka! Dlaczego? Movi mówi – „Pobawmy się!” 🙂
Movi Mistrz Zabawy
Na czym polega wyjątkowość robota Movi? To interaktywna zabawka, która zachęca nasze dziecko do ruchu i nauki jednocześnie. Dzięki możliwości ruchu w każdym kierunku Movi Mistrz Zabawy zachęca dzieci do aktywnej zabawy, ucząc je przestrzegania instrukcji, myślenia oraz rozwiązywania problemów, wspomagając przy tym rozwój zdolności ruchowej! Do wyboru mamy 3 tryby zabawy – Zabawy z alfabetem, Ruchy i kształty, Nauka i zabawa. W każdym z nich dziecko może wybrać wśród dwóch gier 🙂 Movi zachęca dzieci do myślenia (i ruchu!), zadając im pytania wymagające umiejętności krytycznego myślenia, prosząc o wykonywanie poleceń w ramach zabawnej gry lub zapraszając do zwariowanego tańca i demonstrując, jak się poruszać. Podczas aktywizujących gier, takich jak „Czerwone, zielone” lub „Movi mówi”, przedszkolaki ćwiczą swoje umiejętności słuchania i postępowania zgodnie z instrukcjami. Zobaczcie Movi w trakcie zabawy:
Dla kogo robot Movi?
Fisher Price dedykuje zabawkę dzieciom w wieku 3-6 lat, jednak tak naprawdę i starsze i młodsze dzieci odnajdą swój sposób na zabawę z Movi. Robot jeździ po całym pomieszczeniu, dzięki czemu nawet raczkujące dziecko chętnie będzie za nim podążać. Poza tym – świeci się, mówi, nawołuje do zabawy i kręci wokół siebie – więc maluszek z pewnością się nim zainteresuje 🙂 Dzieci około dwuletnie również doskonale odnajdą się w zabawie z Movi – to świetny kompan do zabawy, jednak najlepiej, gdy zasady pokaże maluszkom starsze rodzeństwo lub rodzic. Jak już załapią o co chodzi – nie odstapią Moviego na krok 🙂 Przedszkolaki i dzieci wczesnoszkolne także nie będą się z Movi nudzić, z pewnością jednak dla dzieci w tym wieku znajdziemy bardziej zajmujące je zabawki interaktywne.
Gdzie kupić Movi?
Trzeba zaznaczyć, że podobnie jak większość zabawek marki Fisher Price zabawka Movi Mistrz Zabawy nie należy do najtańszych 😉 Za przyjaznego robota aktualnie trzeba zapłacić około 200-250zł (w zależności od sklepu). W stałej sprzedaży znajduje się on w Smyku. Znajdziemy go również w wielu sklepach stacjonarnych oraz internetowych. Warto szukać promocji – czasem uda się nabyć zabawkę za około 180-190zł 🙂
Jeśli Wasze dzieciaki mają w domu swojego robota Movi – koniecznie napiszcie nam, czy trafił w ich gusta, czy też jest kolejnym zbieraczem kurzu 😉
Tablica motywacyja – idealna do kontroli dziecięcych obowiązków
Ile razy myślałaś sobie patrząc na swoje maluchy „Jak ja bym chciała być znów dzieckiem, bawić się beztrosko i o nic nie martwić”. Jednak czy dzieciństwo jest tak zupełnie beztroskie? Albo inaczej – czy powinno takie być? Naukowcy twierdzą, że im szybciej dzieciaki nauczą się obowiązków, tym lepiej poradzą sobie w dorosłym życiu. Kobiety szybciej odnajdą się w codziennych czynnościach, zaś panowie nie wyrosną na takich „z dwiema lewymi rękami” 😉 Więc wiemy już, że obowiązki powinny być – jednak jak odpowiednio dopasować je do wieku i kiedy zacząć je egzekwować?
Podział obowiązków wg wieku dziecka
Znaleźliśmy w sieci ciekawą grafikę, która prezentuje podział obowiązków dziecięcych wg wieku dziecka. Podobnych grafik, a także rozpisek jest wiele – jednak wszystkie mówią mniej więcej to samo. Obowiązki należy wprowadzać dziecku już od 2-3 roku życia! Początkowo są to codzienne czynności, które odpowiednio egzekwowane będą skutkować w przyszłości ułatwieniem codziennego funkcjonowania z dzieckiem. Zajrzyjmy do naszej grafiki.
Więc tak – zaczynając od najmłodszych dzieciaków – to one zazwyczaj najchętniej pomagają rodzicom w wielu czynnościach, co więcej – one cieszą je bardziej, niż zabawa ich własnymi zabawkami. Dlatego warto wykorzystać ten moment, by nauczyć ich dobrych nawyków. Z pewnością należy do nich posprzątanie po zabawie, wyrzucenie własnych śmieci, czy nawet umycie zębów. Jak mówi przyszłowie „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Czyli im więcej nauczymy dziecko, tym mniej będziemy musieli za nie robić w przyszłości 😉 Z wiekiem obowiązków oczywiście przybywa – zgodnie z tabelką dzieci w wieli 12 lat powinny nas już wyręczać we wszystkim! 😉 Przyznajcie się – kto sobie wychował takiego małego domowego cyborga? 🙂
Wymagaj, ale i nagradzaj
Wiadomo – nie można dać się zwariować – dziecko to dziecko i zasługuje na dzieciństwo. Dlatego nie mówimy, że powinnyście wymagać wcześniejszego wstawania, by posprzątało jeszcze w domu przez wyjściem do przedszkola/szkoły 😉 Jednak fajnie jest, kiedy ma swoje obowiązki, które respektuje i wykonuje. Oczywiście – należy go chwalić za wszystko, tak, by poczuł, że to co robi jest ważne i ktoś to docenia. Zakres obowiązków ustalcie wspólnie z dziećmi – może warto zrobić jakąś listę w widocznym miejscu? Świetnym rozwiązaniem jest również tablica motywacyjna.
Tablica motywacyjna dla dziecka
Zakres obowiązków oraz ich dzienną realizację możecie kontrolować wspólnie za pomocą tablicy motywacyjnej. Stwórzcie własną listę rzeczy, którą dziecko powinno dziennie wykonywać, a wieczorem wspólnie sprawdźcie ich realizację. Co może znaleźć się na takiej liście? Przykładowo – umycie zębów rano/wieczór, samodzielne ubranie się, chętnie pójście do przedszkola/szkoły, odrobienie zadania domowego, posprzątanie swojego pokoju, przypilnowanie młodszego rodzeństwa, odłożenie brudnych ciuchów do kosza na pranie, wieczorna modlitwa itp. Skąd wziąć tablicę motywacjną? Możecie ją wspólnie stworzyć z dzieckiem i dziennie zmieniać część kontrolną, bądź też kupić gotową.
Tablica motywacyjna – nasze propozycje
Bardzo interesującą tablicę motywacyjną znajdziemy w sklepie internetowym fifishop.pl – magnetyczna tablica odpowiedzialności. Pierwsza część jest podzielona na pola: Responsibility – goal (odpowiedzialność – cel) oraz dni tygodnia (po angielsku). Druga częśc to po prostu biała tablica magnetyczna. W zestawie znajdziecie również aż 133 magnesy, a wśród nich:
- magnesy z opisem czynności np. odrób pracę domową, bądź miły, zaopiekuj się zwierzakiem, posprzątaj pokój itp.
- magnesy z pochwałami np: wspaniale, super star, dziękuję
- magnesy ze znaczkami (po to aby uzbierać np. 7 znaczków za codzienne ścielenie łóżka) np. słoneczka, pieski, gwiazdki, piłki i inne
- 4 magnesy puste, na których możecie napisać lub narysować własne cele
Całość w bardzo kolorowej oprawie po to, aby zachęcić dziecko do wspólnego realizowania wytyczonych celów. Dzięki tablicy uczysz dziecko odpowiedzialności i wzmacniasz jego motywację do codziennej pracy. Dodatkowo dziecko może samo dobrze się bawić wybierając własne zadania do zestawu i znaczki, które będzie otrzymywać za ich realizację. Przyczepianie codziennie znaczków może być Waszą prywatną ceremonią.
Tańsza i prostsza wersja również dostępna w fifishop to ścieralna tablica dobrego zachowania marki Alexander. Używanie tablicy najlepiej rozpocząć od poniedziałku. Dzień wcześniej należy wspólnie, razem z dzieckiem, uzupełnić pola tablicy. Po całym tygodniu uzupełniania tabelki, dorosły i dziecko zliczają ilość pozytywnych symboli i wpisują sumę punktów okienko pod spodem tabelki. Jeżeli dziecko zdobyło ustalona liczbę punktów to dostaje wcześniej ustaloną nagrodę.
A jak to wygląda w Waszych domach? Czy Wasze dzieci mają swoje obowiązki? W jakim wieku zaczęłyście je egzekwować? Czekamy na Wasze opinie!
Chodzik – zło konieczne, czy niekonieczne? A może wcale nie zło? Podobno pomaga w nauce chodzenia.. a może właściwie w niej przeszkadza? Dzisiaj będzie o jego wadach i zaletach. I o tym, kto tak naprawdę na chodziku korzysta, a kto jest poszkodowany.
Chodzik – pierwszy pojazd malucha
Chodzik to mobilna zabawka, pierwszy pojazd malucha, który kiedyś był wyłącznie połączeniem plastikowego blatu, z ramą i kółkami oraz bawełnianymi „majtkami” w które wsadzało się dziecko. Dziś większość chodzików jest prawdziwym centrum dowodzenia, w którym brakuje wyłącznie pilota do telewizora i podgrzewacza butelki 🙂 Rodzajów i modeli chodzików jest mnóstwo, znajdziemy je praktycznie w każdym dziecięcym sklepie, a ich ceny zaczynają się już od 50zł. Chodziki świecą, grają, kręcą się i przesuwają w dowolne miejsce. Oczywiście dzięki sprawnym nóżkom naszego bobasa. A rodzic może w tym czasie odetchnąć, lub wstawić pranie, czy natrzaskać kotlety na obiad. W końcu dziecko zadowolone i szczęśliwe, a także bezpieczne – bo co może mu się stać w chodziku? A właśnie, że stać się może dużo! I to naprawdę szkodliwych rzeczy!
Gdzie zakazane są chodziki?
Czy wiesz, że produkcja i sprzedaż chodzików w Kanadzie jest zakazana? A także o tym, że w Ameryce zostały one oficjalnie zakazane przez Amerykańską Akademię Pediatryczną i Narodowe Zrzeszenie Szpitali Dziecięcych? Jeśli tam nie zobaczymy dziecka w chodziku, to dlaczego w Polsce znajduje się on w wielu domach, a także w stałej sprzedaży? Czy Polska jest zacofana, czy po prostu rodzice tak wygodni? Tego do końca nie wiemy, ale wiemy za to, że chodzik to nic dobrego. Dlaczego? Przyjrzyjmy się bliżej temu tematowi.
Chodzik powoduje wady postawy!
Kiedy dziecko może rozpocząć korzystanie z chodzika? Kiedy stabilnie i samodzielnie siedzi, by nie obciążać małego kręgosłupa. Jednak wiele mam chce przyspieszyć ten moment chwilowej wolności i już 5-6 miesięczne szkraby lądują w chodzikach. Tylko zastanówmy się – jak taki przyspieszony kurs poruszania się na dwóch nogach ma sprzyjać małemu kręgosłupowi? Zmuszanie dziecka do przyjmowania stałej pozycji stojącej, kiedy jego nogi i kręgosłup nie są jeszcze na to gotowe, źle wpływa na późniejszą postawę naszego szkraba. Jeśli maluszek przyjmuje taką postawę na chwilę – nie stanie się nic złego. Jednak jeśli w chodziku spędza kilkadziesiąt miniut, a nawet kilka godzin dziennie – z pewnością ma to szkodliwy wpływ na jego kręgosłup! Dodatkowo – dziecko porusza się poprzez odbijanie się palcami, a nie poprzez stawianie stopy od pięty do palców – co jest nienaturalne, przez co może nabawić się koślawego ułożenia stóp w przyszłości.
Chodzik wcale nie jest bezpieczny!
Wkładając dziecko do chodzika wydaje się nam, że przecież nie może stać się mu nic złego. Gdyby samodzielnie raczkowało mogłoby wspiąć się na schody, podtrzymać szafki i upaść, lub też uderzyć o jakiś róg. A w chodziku – ograniacza je obramowanie blatu, a także rama z kółek, dzięki czemu zachowuje bezpieczną odległość od wszystkiego. Niestety – jest to błędne przeświadczenie. Wprowadzane są coraz to bardziej restrykcyjne normy bezpieczeństwa w stosunku do chodzików, ponieważ z badań wynika, że co trzecie dziecko korzystające z tego „superpojazdu” odnosi przez niego jakieś obrażenia. Głównie spowodowane są przewróceniem, upadkiem ze schodów, próbą sięgania po leżące wyżej przedmioty, a przez to oparzeniami i zatruciami. Dziecko przemieszcza się w chodziku dużo szybciej, niż bez niego – dosłownie śmiga, gdzie dziecko poza nim powoli raczkuje. Poza tym – chodzikowy maluch nie posiada orientacji swojego ciała, nie uczy się równowagi (ponieważ chodzik utrzymuje równowagę za niego) oraz odnosi więcej porażek w próbach samodzielnego podnoszenia się, czy stawiania kroków. W chodziu nie widzi nawet swoich stóp – więc jak ma nauczyć się chodzenia?
Czy chodzik posiada jakieś zalety?
Chodzik jest rozwiązaniem dla rodziców, którzy chcą mieć chwilę spokoju, lub po prostu nie mają co zrobić z dzieckiem podczas codziennych czynności. Wiadomo – coś trzeba jeść i mieszkać w jako-takich warunkach, a z kilkumiesięcznym bobasem jest ciężko. Dziecko w chodziku przeważnie jest zadowolne, ponieważ nareszcie może przemieścić się tam, gdzie zechce – samodzielnie! Gdy mu się znudzi, rozrywkę zapewni mu multimedialny pulpit w jego ekstra pojeździe – dlaczego więc miałoby mu się nie podobać?
Jeśli jednak zdecydujesz się na chodzik
Poczekaj na moment, kiedy Twoje dziecko będzie rzeczywiście gotowe na to, by go użytkować. Nie przyspieszaj tego momentu i pozwól wpierw na samodzielne próby przemieszczania się po ziemi. Niech chodzik będzie wyłącznie kilkuminutowym przystankiem, w którym Twoje dziecko będzie czekało na dalszy podbój świata. Wybieraj modele z atestami, sprawdzonych firm, które posłużą dziecku na dłużej. Naszym wyborem są wielofunkcyjne chodziki, które można dostosować do wieku dziecka.
Wielofunkcyjny chodzik Chicco 123
- Chodzik Chicco 123 przeznaczony jest dla dziecka od 6 miesiąca do 3 lat
- Jest jednocześnie chodzikiem, pchaczem i rowerkiem napędzanym siłą dziecięcych nóżek.
- Dostosowane do poziomu rozwoju dziecka 6m+, 9m+ oraz 18m+
- Możliwość personalizacji – wydrukuj nalepkę z imieniem i naklej ją na chodzik
- Edukacyjny panel – zawiera szereg niespodzianek : grzechotki, światełka, piszczki, melodyjki, przyciski i wiele innych ruchomych elementów
- Regulacja wysokości – 2 poziomy
- Blokady bezpieczeństwa, zabezpieczają przed zjechaniem ze schodów
- Wygodne siodełko, które można usunąć i myć
Chodzik Toys Tiptop
- 3w1: kołyska, chodzik, pchacz – TipTop pomaga kompleksowo w nauce chodzenia
- duży multimedialny panel m.in. z kierownicą, melodiami i światełkami – może być użytkowany niezależnie
- wygodne dopasowanie wysokości siedziska do wzrostu dziecka – zapewnia właściwy kontakt stópek dziecka z podłożem
- prawidłowe ułożenie pleców – zapewnia wyprofilowane siedzisko i usztywnione oparcie
- skrętne przednie kółka i gumowe tylne – ułatwiają bezpieczne buszowanie po domu
- stopery na spodzie – zapobiegają wjechaniu na przeszkody takie jak: zabawki, progi czy nierówny dywan
- długowieczność produktu – solidna konstrukcja i wysokiej jakości materiały gwarantują trwałość produktu
- gwarancję bezpieczeństwa – zgodnością z normami EN 71 i EN 1273
- jasną instrukcję i prosty montaż – chodzik złożysz w krótkim czasie
Zamiast chodzika – chodzik pchacz!
Zdecydowanie ciekawszym i zdrowszym rozwiązaniem wspomagającym naukę chodzenia naszego maluszka jest chodzik-pchacz. Stabilna zabawka nie tylko wspomoże przemieszczanie się dziecka, kiedy już będzie potrafić samodzielnie stać, lecz również zajmie go świetną zabawą! Oto nasz wybór – Centrum edukacyjne MIŚ – chodzik 4w1 – pchacz.
Chodzik – jesteśmy na nie!
Podsumowując – podobnie jak większość lekarzy i fizjoterapeutów – jeśli chodzi o chodziki – jesteśmy na NIE. Wiadomo – wszystko jest dla ludzi, więc jeśli Ty nie wyobrażasz sobie „wspomagania” nauki chodzenia swojego maluszka bez chodzika – kup go na własną odpowiedzialność. Mamy jednak nadzieję, że artykuł ten pozwoli Wam choć zastanowić się nad sensem jego posiadania. Naszym zdaniem wszystko powinno odbywać się zgodnie z naturą – dziecko zaczyna pełzać, raczkować, podnosić się, wstawać i stawiać pierwsze kroki. Powinno przewracać się i uczyć łapać równowagę. Powinno mieć do tego możliwość, by w życiu również nie bać się próbować 🙂 A na superaśne bryki jeszcze przyjdzie czas! 🙂
Czekamy na Wasze opinie w tym temacie – czy Wasze dzieci korzystały z chodzików? Czy uważacie, że mają one wpływ na ich rozwój? Jesteśmy ciekawi co o tym myślicie!
Nie mogło być inaczej – dziś będzie książka o miłości. Jednak wyjątkowa książka o miłości, bo „Miłość” autorstwa Desbordes Astrid opowiada o miłości rodzicielskiej 🙂 Książeczka dedykowana jest małym dzieciom, które choć doskonale wiedzą o tym, że rodzice je kochają – uwielbiają o tym słuchać. Są takie dni, kiedy zdarza im się być niegrzecznymi, bądź po prostu mają gorszy dzień – wręcz potrzebują zapewnień o bezgranicznej miłości. A jak wiadomo – miłość rodzica jest bezwarunkowa ♥
Miłość mamy do dziecka
Relacja matki z dzieckiem jest niezaprzeczalnie jedną z najgłębszych relacji, jakie kiedykolwiek mogły powstać na świecie. Takiej więzi nie jest w stanie nic zastąpić, choć maluchom często się wydaje, że mamusie tak kochać mocno nie mogą. Mały Archibald również tak myślał, ale po rozmowie z mamą chyba zrozumiał, że jest zupełnie inaczej. Każdy rodzic skrywa swoją małą tajemnicę, sekret o bezwarunkowej miłości.
„Miłość” to książeczka prosta, aczkolwiek niesamowicie wzruszająca i przejmująca. Krótkie zdania zdradzają wielkie uczucie, jakim każdy rodzic darzy swoje potomstwo. I choć wydaje nam się oczywiste, że nasze dziecko wie o tym, że je kochamy – jemu czasem wydaje się inaczej. Dzięki wspólnej lekturze tej książki upewnimy naszego malucha w tym, że bez względu na to co zrobi, czy jesteśmy blisko siebie, czy daleko – kochamy go najmocniej na świecie. Nie musimy ograniczać się do przykładów z książki – możemy dodać własne przykłady, doskonale znane wyłącznie nam i naszemu dziecku.
Tu wart kupić „Miłość”
Książeczkę „Miłość” autorstwa Desbordes Astrid znajdziecie w wielu internetowych księgarniach. Bardzo dobrą cenę oferuje księgarnia internetowa taniaksiazka.pl 🙂 Zapłacicie za nią nieco powyżej 20zł, czyli około 10zł taniej, niż cena rynkowa.
Z pewnością każdy maluszek ucieszy się z zapewnień mamusi o jej miłości – nawet gdy jest niegrzeczny, nawet gdy mamie zdarzy się zezłościć, czy na niego nakrzyczeć – bez względu na wszystko – jest największym skarbem w jej życiu.
Bo mama to jedyna osoba na świecie, która pokochała Cię jeszcze zanim Cię poznała ♥
- Rok wydania: 2016
- Ilość stron: 44

































































































